Dlaczego Twoje miksy nie brzmią dobrze?

Zaktualizowano: wrz 9


Cześć.

Od jakiegoś czasu rozmyślam o mojej drodze zawodowej jako realizatora dźwięku zajmującego się nagraniami, miksem, masteringiem itp. Podczas tego rozmyślania właściwie co chwila przychodzi mi do głowy refleksja nt. nieświadomie popełnianych błędów podczas tych lat. Zdarzały się, nie ma co ukrywać. Nikt z nas nie rodzi się z jakimiś umiejętnościami zawodowymi. Niestety w pracy studyjnej same dobre chęci nie wystarczą, niestety. Tym postem rozpoczynam serię krótkich opowieści o błędach, żebyście Wy którzy to czytacie, tych błędów popełniać już nie musieli. Wiadomo że "zabawa" w studio to ogrom wydanych pieniędzy których większość z nas nie ma. Niestety za to czasami płaci się latami potknięć i niepowodzeń. Dla uściślenia moich wywodów dodam iż poruszam przede wszystkim kwestię nagrywania żywych instrumentów, zespołów np. rockowych, jazzowych itp. W produkcji muzyki np. elektronicznej mogą występować inne problemy i potrzeby, niemniej nie mam dużego doświadczenia w takich produkcjach.


Pierwszym błędem i to prawdopodobnie podstawowym, to brak zapewnienia sobie w miejscu pracy z dźwiękiem absolutnie najlepszego odsłuchu. Pomijam kwestię przygotowania pomieszczenia, gdyż można to zrobić w miarę w rozsądnych kosztach, jeśli bazuje się na podstawowej wiedzy z zakresu akustyki i parze własnych rąk do pracy. Jeśli już mamy pomieszczenie, warto zadbać o jak najlepszy i jak najbardziej skuteczny system odsłuchowy. Oczywiście monitory bliskiego pola do pracy podczas nagrywania, ustawiania poziomów itp. Dodatkowo narzędziem które jest dopełnieniem wszystkiego jest system odsłuchowy średniego/dalekiego pola. Daje on nam pogląd o balansie niskich częstotliwości i prezentuje naszą pracę "w pełnej krasie". Niestety systemy te nie należą do tanich ale bez nich wiele razy zabrniemy w ślepą uliczkę z miksem, wykonamy swoją pracę nie najlepiej a przez to narażamy się na utratę reputacji a co za tym idzie klientów, czyli pracy. Pamiętać trzeba że system powinien brzmieć w pomieszczeniu już sam z siebie. Jeśli musimy go "podkolorować" korekcją lub czymś w tym rodzaju to znaczy że z naszym środowiskiem odsłuchowym jest coś nie tak.

Jeśli nie osiągamy dobrych rezultatów przez jakiś czas na systemie który posiadamy to prawdopodobnie nigdy już ich nie osiągniemy. Należy wtedy system zmienić. Próbować różnych opcji. Niestety wiele, wiele tańszych monitorów będzie nas wodzić na manowce ponieważ są one tylko zwykłymi głośnikami które udają narzędzia studyjne. Pewną część zadań na nich zrobimy ale będzie to przede wszystkim działanie po omacku. Czasami zrobimy coś dobrze ale wielokrotnie będziemy popełniać tylko błędy. Na odsłuchu kiepskiej jakości nie usłyszymy 1/3 dźwięków z którymi mamy do czynienia. Jak więc mamy je umieścić w miksie i sprawić by cały utwór brzmiał soczyście i dynamicznie na różnych odtwarzaczach w rożnych pomieszczeniach którymi dysponują słuchacze? To jest praktycznie niewykonalne zadanie. Warto zwrócić uwagę aby większy zestaw monitorów grał tzw. pełnym pasmem (był np. trójdrożny). Środkowe pasmo niesie największą ilość informacji w muzyce i należy zadbać o to aby wszystkie szczegóły słyszeć a co za tym idzie mieć nad nimi kontrolę.

Podsumowując: jeśli Waszym marzeniem jest profesjonalna praca z dźwiękiem, zarabianie na tym na życie i dostarczanie klientom miksów najwyższej jakości miejcie na uwadze zakup monitorów studyjnych z jak najwyższej półki. Są marki które stanowią już od lat standard w pracy z dźwiękiem, są też nowe produkty które swoją skutecznością dorównują klasykom. Warto np. odłożyć w czasie zakup np. fajnego auta a pieniądze zainwestować w profesjonalne monitory. Można też ew. zacząć od wyboru słuchawek które pozwolą Wam na podejmowanie trafnych wyborów podczas nagrywania lub miksowania. Najlepszą sytuacją jest kiedy mamy w studio nagrań np. trzy różne sprawdzone zestawy monitorów + np. dwa komplety różnych słuchawek oraz konsumencki zestaw odsłuchowy np. oldschoolowy "boombox".

Wybór należy do Was. Nie należy w tej sprawie iść na żadne kompromisy, ponieważ skutki niezadowolenia klientów nie wpłyną pozytywnie na Waszą karierę zawodową. Nie wspomnę tutaj o zwykłej stracie czasu, którego nikt nie cofnie i go nie zwróci. To samo słowo kieruję też do tych którzy są miłośnikami delektowania się muzyką jako słuchacze. Bez dobrego odsłuchu nie poznacie nawet jak dobra jest muzyka i ile zawiera w sobie składowych wpływających na pojawienie się tzw. "gęsiej skórki" podczas słuchania.

Miłego dnia

Szymon



72 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie