Dlaczego Twoje miksy nie brzmią dobrze? Część 2

Zaktualizowano: wrz 9

Druga część opowieści o popełnianych błędach w pracy realizatora dźwięku.


Jedną z pułapek w którą możemy wpaść pracując z dźwiękiem jest mnogość dobra zwanego pluginami.

Moc obliczeniowa jaką dysponują dziś nasze komputery jest mówiąc najskromniej wystarczająca a nawet dysponuje lekkim zapasem. Tylko do niektórych zastosowań mocy brakował o i chyba zawsze będzie brakowało ale nie jest to praca z dźwiękiem. W

tym przypadku mamy jej wystarczającą ilość.

Dużo mocy posiada też nasza wyobraźnia i chęć wykonania pracy jak najlepiej jak się da. Często nie osiągając z biegiem czasu zamierzonych efektów dokładamy do naszego miksu audio coraz to nowsze i coraz to bardziej "magiczne" klocki zwane pluginami. Niestety zbyt duża mnogość tego typu narzędzi na jednym śladzie, busie czy na sumie może doprowadzić do katastrofy. Przesadzając z obróbką najczęściej brniemy w ślepy zaułek z którego jest tylko jedno wyjście - reset wszystkiego i rozpoczęcie pracy od początku. Brnąc w to będziemy tylko pogarszać swoją sytuację.

Nic nie zastąpi dobrze brzmiących ścieżek, nic nie zastąpi dobrych umiejętności podczas nagrywania, dobrego instrumentu o kompozycji i aranżu nie wspominając. Pluginami nic nie naprawimy, dokładając coraz to nowy, nie spowodujemy że utwór zacznie nagle brzmieć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W miksie audio bardzo dobrą zasadą której należy się trzymać jest "less is more". Dynamika, barwa dźwięku, przestrzeń to rzeczy które tworzą obraz dźwiękowy utworu nad którym pracujemy. Narzędzia są do tego aby to kontrolować i korygować a nie tworzyć lub zmieniać. Jeśli chcemy zmienić radykalnie dynamikę utworu należy go inaczej zagrać, jeśli pasma instrumentów są nieodpowiednie to prawdopodobnie zostały one źle nagrane. Warto więc cofnąć się do źródła problemu i tam go eliminować aniżeli zarzucić tracki tonami nic nie wnoszących pluginów które tą sytuację będą tylko pogarszać.

Kiedyś oglądałem odcinek cyklu dokumentalnego o nagraniach klasycznych albumów. Film opowiadał o nagraniu jednej z najbardziej znanych płyt heavy metalowych. Padło tam pytanie: jak osiągnęliście to brzmienie? Odpowiedź była nad wyraz prosta: "nagraliśmy wzmacniacze i wrzuciliśmy wszystko na kanały w mikserze, ustawiliśmy poziomy i wyszła płyta". Oczywiście to dość duże uproszczenie ale w większości przypadków dokładnie taka operacja w zupełności wystarczy.



64 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie